Powstanie zaczęło się w Śmiłowicach

20 sierpnia minęła 220 rocznicę wybuchu powstania kościuszkowskiego na Kujawach. Brak informacji o tym wydarzeniu  w naszych lokalnych mediach a szczególnie w „Gazecie Kujawskiej”  jest znakiem naszych czasów. W chwili, kiedy w Rosji i innych krajach europejskich polityka historyczna odgrywa coraz większą rolę w kształtowaniu postaw współczesnego społeczeństwa, my Polacy nie zawsze pamiętamy  o wydarzeniach, z których powinniśmy być dumni i które niewątpliwie kształtowały dzieje naszego regionu.
Jak wiemy Tadeusz Kościuszko planował, że powstanie będzie skierowane przeciw Prusom, którzy w roku 1793 zajęły Wielkopolskę i Kujawy. W pierwszej kolejności miał być zdobyty Piotrków Trybunalski, następnie miała być opanowana cała Wielkopolska, skąd miał ruszyć atak w kierunku Warszawy.     

Plany Kościuszki uprzedziło działanie rosyjskiego generała Ingelströma. Wydał on w 1794 polecenie zredukowania o połowę stanu liczebnego wojska   na terenie Polski, jeszcze nie zajętym przez państwa zaborcze. Rozkaz ten wywołał bunt Brygady Kawalerii Narodowej pod komendą Antoniego Madalińskiego, która odmówiwszy rozbrojenia ruszyła z Ostrołęki  w kierunku Warszawy. W ten sposób rozpoczęło się powstanie przeciw Rosji,  zaś powstanie w Wielkopolsce zostało przesunięte na plan dalszy.
Sytuacja zmieniła się diametralnie, po 2 miesiącach walk. W czasie bitwy pod Szczekocinami armia pruska oficjalnie stanęła u boku Rosjan. Cztery dni później, 10 czerwca 1794 roku Kościuszko wezwał do rozszerzenia powstania w Prusach, zaś 12 czerwca Rada Najwyższa Narodowa wydała proklamację Do obywatelów prowincji Wielkopolskiej, wzywającą ich do formowania oddziałów powstańczych i podporządkowania się polskim władzom.
Dwumiesięczne oblężenie Warszawy (20 tyś. Polaków broniło jej przed  40  tyś. Prusaków i Rosjan) miało przesądzić o losach powstania. Do ostatecznego sztur­mu na stolicę jednak nie doszło, gdyż wy­buch powstania na Kujawach i w Wielkopolsce zmusił Prusaków i Rosjan do wycofaniasię spod Warszawy.

         Insurekcja na Kujawach wybuchła w nocy z 20 na 21 sierpnia 1794 roku. Pod wodzą ówczesnego właściciela Śmiłowic starosty Prusinowskigo. Zwołał on do Śmiłowic szlachtę kujawską na zjazd. Niewątpliwie przygotowania tego wydarzenia musiały odbywać się w konspiracji  od dłuższego czasu. Dwór starosty w Śmiłowicach był znanym miejscem spotkań kujawskiej szlachty.                                                                                              
         Na czele 50 – osobowego oddziału powstańczego szlachta wybrała  znanego kujawskiego patriotę – Dionizego Mniewskiego ( ur. w 1750 w Radoszewiczach, zm. przed lipcem 1807,  rotmistrz kujawski  w konfederacji barskiej, rotmistrz Kawalerii Narodowej w latach 1783-1790, generał major ziemiański województwa kujawskiego), kasztelan brzesko – kujawski, poseł brzesko – kujawski na sejmy 1782 i 1786 roku, starosta brzesko – kujawski w 1783 roku. Członek konfederacji Sejmu Czteroletniego. W latach 1795 – 1796  przewodniczący Deputacji Polskiej w Paryżu).
W nocy grupa powstańców na czele z Mniewskim zdobyła z marszu stolicę województwa – Brześć Kujawski. Drugi oddział pod dowództwem kanonika Jezierskiego zajął Włocławek. Następnego dnia 21 sierpnia 1794 roku połączone oddziały Jezierskiego i Mniewskiego zdobyły płynący Wisłą ważny transport amunicji przeznaczony dla armii pruskiej oblegającej Warszawę. Polacy zabrali tyle ładunku, ile byli w stanie unieść, podczas  gdy resztę zatopili w Wiśle.
Kule te leżą do dzisiaj w Wiśle. Pod koniec 2013 roku w czasie budowy przystani udało się odnaleźć kilka kul, które zostały zabezpieczone przez policję i miały być przekazane do muzeum.
Po tym sukcesie kujawscy powstańcy zorganizowali punkt zborny  w Radziejowie. Zwołali pospolite ruszenie i obowiązkowy pobór rekruta (po jednym na każde pięć chat) na opanowanych terenach. Wkrótce na pomoc powstaniu na Kujawach wyru­szyły regularne oddziały wojska polskiego pod dowództwem gen. J. H. Dąbrowskiego. Zajęły one wraz z powstańcami Byd­goszcz i wkroczyły do Prus Królewskich.

            Zwycięski epizod powstańczy, rozpoczęty w Śmiłowicach, wpłynął znacząco na czas trwania powstania kościuszkowskiego i rozsławił nasz region. Warto pamiętać o tych wydarzeniach. Przejeżdżając przez Śmiłowice, odwiedzić kościół św. Bartłomieja. Znajduje się tam, jedyna w naszym regionie tablica pamiątkowa ufundowana przez parafian z taką oto treścią:

„20 SIERPNIA 1794 R.
NA APEL TADEUSZA KOŚCIUSZKI
ZJAZD SZLACHTY W ŚMIŁOWICACH
Z UDZIAŁEM
PRZEDSTAWICIELAKAPITUŁYWŁOCLAWSKIEJ
PODJAŁ DECYZJĘ
O ROZPOCZĘCIU POWSTANIA NA KUJAWACH

ŻYWIĄ I BRONIĄ

W 200 ROCZNICĘ PARAFIANIE”.

Sławomir Gwardecki